Chrystus żyje!

Chrystus żyje!
Wszystkim Przyjaciołom życzymy światła i nadziei

Wiadomości nr.32-info z życia Wspólnoty i Fundacji

...
...
wtorek, 22 kwietnia 2014
Już po Świętach. Przeszły dobrze we wszystkich domach. Chociaż drugi dzień był trudny. Dwa dni bez pracy - niektórzy ciężko takie lenistwo znoszą. Zwłaszcza znerwicowani.
W Wielki Piątek Artur wyrwał księdzu krzyż do adoracji, ale podsuwał każdemu do pocałowania. Na końcu zabrał do domu. Niestety rozebrał po kawałku i wrzucił do butelki. Dobrze, że po liturgii, nie przed, Bozia wylądowała w butelce po pepsi. Prawdziwie "Chrystus połamany". 
Na Potrzebnej co bardziej chorym pomyliło się kompletnie w związku ze zmianą godzin posiłków. W Wielką Sobotę były 2 kolacje: jedna standardowa, a potem druga- po liturgii. Kiedy Michał chciał ich ubrać na wielkanocne śniadanie w niedzielę, to wrzeszczeli, żeby im oddać piżamę, bo teraz idziemy spać. Co ubrał jednego, to drugi z powrotem kładł się do łóżka. Arturowi też nie można zmieniać rytmu bezkarnie, dlatego czas świąt jest hm...trudny. Dziś wszystko wróciło do normy i jest spoko.
Czy czasem nie zachowujemy się jak autystycy? Nie daj Boże, żeby coś nas wybiło z rytmu. A wybijanie z rytmu to ukochana metoda Pana Boga, żebyśmy wzrastali, zdobywając nowe horyzonty. Z rytmu wybici zostali Maryja i Józef, potem Apostołowie.















Nad-obowiązkowo
Boję się powiedzieć "tak", Panie. 
Dokąd mnie zaprowadzisz? 
Boję się wyciągnąć los, 
Boję się położyć swój podpis u dołu czystej kartki, 
Boję się tego "tak", które zażąda dalszych "tak". 
A jednak nie mam spokoju. 
Ścigasz mnie, Panie, oblegasz ze wszystkich stron. 
Szukam gwaru, bo boję się usłyszeć Ciebie, 
ale Ty się wślizgujesz w chwilce ciszy. 
Uciekam z drogi, bo Ciebie zobaczyłem, 
ale Ty czekasz na mnie u końca ścieżki, którą idę. 
Gdzie mógłbym się ukryć?Wszędzie spotkam Ciebie. 
Więc nie można Ci się wymknąć. 
...Ale boję się powiedzieć "tak", Panie. 
Boję się podać Ci rękę, bo ją zatrzymasz w swojej; 
Boję się spotkać Twój wzrok, bo jesteś uwodzicielem, 
Boję się Twego wymagania, bo jesteś Bogiem zazdrosnym. 
Jestem ścigany, ale kryję się. 
Jestem jeńcem, ale mocuję się i walczę, choć wiem, że jestem pokonany, 
Boś Ty silniejszy, Panie; Ty posiadasz świat, a mnie go zabierasz. 
Gdy wyciągam rękę, by chwytać osoby i rzeczy, 
znikają sprzed mych oczu. 
To nie jest wesołe, Panie-niczego nie mogę wziąć dla siebie. 
Kwiat, który zrywam, więdnie w mych palcach; 
Wybucham śmiechem, ale śmiech zamiera mi na wargach; 
Tańczę walca, a taniec wprawia mnie w drżenie i niepokój. 
Wszystko wydaje mi się puste, 
Wszystko wydaje mi się próżne. 
Uczyniłeś pustynię wokół mnie. 
I głodny jestem, 
I pragnę. 
Cały świat nie mógłby mnie nasycić.
Moje dziecko, dla ciebie i dla świata ja chcę więcej! 
przedtem to było twoje własne działanie, 
ale nic mi po nim. 
Zachęcałeś mnie bym je chwalił, prosiłeś, bym je podtrzymywał, 
chciałeś zainteresować mnie swoją pracą; 
Ale widzisz, dziecko, tyś odwracał role! 
Patrzyłem na ciebie, widziałem twoją dobrą wolę. 
Teraz chcę czegoś więcej dla ciebie. 
Już teraz będziesz pełnił nie własną czynność, 
ale wolę twego Ojca Niebieskiego. 
Powiedz "tak", moje dziecko. 
Potrzeba mi twego "tak", jak potrzebne mi było "tak" Maryi, 
żebym mógł zejść na ziemię. 
Bo to ja mam być przy twej pracy, 
To ja mam być w twej rodzinie, 
To ja mam być w twojej dzielnicy, a nie ty, 
Bo to mój wzrok przenika, a nie twój, 
To moje słowo trafia, a nie twoje, 
To moje życie przemienia, a nie twoje. 
Daj mi WSZYSTKO, powierz mi WSZYSTKO. 
Potrzeba mi twego "tak", bym mógł cię poślubić i zejść na ziemię. 
Potrzeba mi twego "tak", by dalej zbawiać świat! /M.Quoist/

piątek, 18 kwietnia 2014
Jedzenie zwiezione- dziękujemy p.Eli - Katechetce z LO w Tarnobrzegu i młodzieży za ogromny wysiłek przy zbiórce w sklepach. Obdzieliliśmy w sumie 12 rodzin i nasze domy na wsi. Wszystkim, którzy w tych dniach dzielili się pieniędzmi, żywnością i innymi dobrami z naszymi mieszkańcami-także dziękujemy. Dzięki temu święta to będą Święta i tyle. A jutro Wielki Piątek. Dzień, kiedy zwykle moja mama piekła świąteczny pasztet. To był post: zapach w całym domu, a nie można było ruszyć. Próby polizania kończyły się walnięciem ścierką po głowie. Naleśniki, rybka / dużo droższa niż mięso, w zasadzie nigdy nie jemy, prócz Wigilii/ czy kopytka to żaden post dla mnie. Po prostu lubię. Ryż ze śmietaną-dlaczego nie? O co chodzi w poście? Może o wyrzeczenie i opanowanie ciała, żeby duch mógł do nas przemówić. O wewnętrzne skupienie i ciszę. Dużo trudniejsze niż dania jarskie na obiad.                                                                                                             
Może o pamięć i solidarność z tymi, których głód, cierpienie i poniżenie przybito razem z Chrystusem do Krzyża? To nie lekcja historii i rocznica. Oni są, tu i teraz, na Ziemi. Opłakując Chrystusa opłakujemy także ich cierpienie. Wspierając ich, wspieramy Boga. Żeby razem z nimi zasiąść do wielkanocnego śniadania, pokonawszy ciemność.
Nad-obowiązkowo
Joey Velasco-ukrzyżowanie

Tak mówi Pan:
Zwracam się do ciebie, moje ukochane dziecko,
Bo twoje modlitwy i twoje narzekania
dotarły do moich uszu:
"Boże mój, czemuś mnie opuścił?"....
Jak złodziej, tej nocy
właściciel winnicy odwiedził twoją winnicę,
poprzycinał gałązki,
spalił niepłodne pąki.
Oto on, bez blasku, bez piękna,
bez pociągającego wyglądu,
jak uderzony piorunem Boga
i usunięty z ziemi żyjących.
Widząc cię, przyjaciele wyśmiewali się z twojego cierpienia,
kiwali głowami mówiąc:
"Chwalił się Bogiem! Niech Bóg go wybawi!"
...Ojciec mógłby zapomnieć
owoc swojej miłości?..
Otwórz zatem swe uszy na ogień moich słów
abym zaleczył twoje rany
i oddaj mi swoją wiarę
aby podnieść się z ziemi,
bo straciłeś wszystką nadzieję
-Tak mówi Pan-
Poniesiesz moją nadzieję.
Wypiszę moje imię na twoich ranach,
a one zakwitną
jak wiosenne róże.
Nowymi sokami napełnią się twoje pąki
aby dać owoc w obfitości.
Uczynię z ciebie mojego świadka.
Nazwę cię: "Moja Jutrzenka i moja Radość".
Znowu mój lud zbliży się do twojego domu,
stanie się twoją warownią.
Jak naszyjnik otoczy cię chwałą
i oto zabrzmi głos:
"Przyjdźcie zobaczyć cuda Pana!
Wybrał słabego, żeby być naszą siłą
zamienił jego cierpienie w hymn miłości!"
I powiesz sobie w sercu:
"Skąd do mnie przyszło to drugie życie,
do mnie wyschłego i opuszczonego?
Kto mnie napełnił szczęściem?
Błogosławiony bądź zatem Panie,
który otworzyłeś swoje królestwo
tym wszystkim, którzy utracili swoje!"ks.
Hilaire Léonard-Etienne




czwartek, 17 kwietnia 2014
Niestety, nasz wspólny wysiłek w głosowaniu na świetlicę w Nagorzycach poszedł na marne. Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy nas wiernie wspierali. Na przyszłość nie będziemy startować w tak nierzetelnie zaprojektowanych wyścigach. Szkoda naszych młodych, bo są rozczarowani, ale takie jest życie. Na czym, moim zdaniem, polega nierzetelność w tym przypadku: 
a/na nierównych szansach: głosowanie na konkretny projekt zaczynało się w momencie jego zgłoszenia, chociaż zakończenia termin zgłoszeń był konkretny. Czyli kto wcześniej złożył wniosek, ten miał więcej głosów. Zwykle głosowanie zaczyna się po upływie terminu składania wniosków. 
b/przy rozpatrywaniu wniosków nie decydowała ostatecznie liczba głosów, tylko komisja. Czyli ....po co głosowanie? Ano, po to, żeby reklamować firmę. Niby nic zdrożnego, bo rzadko jakiś biznes daje bezinteresownie, tylko jakoś trochę nieczysto. Z drugiej strony nikt nikogo nie zmusza do startowania w takich konkursach, więc nie możemy mieć pretensji. 


Komentarze

z Krakowa

Tutaj można posłuchać co mówiłam w Bazylice Najśw.Serca w Krakowie, u OO.Jezuitów

REKOLEKCJE

Tutaj są rekolekcje o.Marka Pieńkowskiego OP.
Nie tylko dla uczonych. Papież Franciszek napisał adhortację/wskazówki/ dla nas i to jest hit.
O.Marek przybliża tekst i wyjaśnia wiele dzisiejszych problemów. Pierwsze nagranie, niestety niepełne i słabe ale dalej śmiga.

modlimy się za..o...

modlimy się za..o...
kliknij na obrazek i wpisz intencję

Biblioteka

pop-brewiarz-słuchaj

pop-brewiarz-słuchaj
najpiękniejsze modlitwy-klik i już

o mnie

o mnie
Jestem siostrą w Katolickiej Wspólnocie Chleb Życia. Żyję razem z moimi siostrami i braćmi, którym po ludzku się nie powiodło. A przede wszystkim staram się żyć z Chrystusem. Co z tego wynika? Zapraszam - zobacz....

szukaj

Ładowanie...

prośba

Reklamy i linki do innych blogów proszę konsultować ze mną.

napisz do mnie

opinie wyrażone w postach są moimi prywatnymi poglądami.. Technologia Blogger.

wyślij mailem

translate-przetłumacz

zajrzało tu osób.....

link do programu PIT

link do programu PIT
Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia KRS 0000132424

my na facebooku

pod ręką

Obserwatorzy